W KAPITALISTYCZNEJ FORMIE

A w swej kapita­listycznej formie przybrała już ona postać szczególnie odrażającą — bezwzględne wymogi technologiczne zostały tu spotęgowane i pomnożone o bezwzględność społeczną kapitału. Kapitał był bowiem siłą napędo­wą tej industrializacji, a jej źródłem zasilania eks­ploatacja klasy robotniczej, ocierająca się w swych pierwszych fazach o granice biologicznego wyniszcze­nia. Jest to zarazem jedna z najbardziej haniebnych kart w dziejach intelektualistów mieszczańskich. Z ta­kim morzem bezwzględnej apologetyki i hipokryzji rzadko przychodzi się zetknąć w historii myśli. Wy­niszczającą pracę dzieci i dorosłych, głodowe płace robocze i warunki pracy, które z trudem można sobie wyobrazić, usprawiedliwiano nie tylko powołując się na racje technologiczne i ekonomiczne, ale wprzęgnię­to w to również etykę, moralność i pedagogikę, bio­logię i demografię. Warto by przypomnieć kiedyś te wypowiedzi wielkich i pomniejszych intelektualistów tego okresu, zbierając je choćby w osobnej antologii. Na stanowczy protest zdobyła się tylko myśl socja­listyczna.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Hej, mam na imię Klaudia. W szkole podstawowej zaczęła się moja miłość do techniki, gdy na urodziny dostałam pierwszego laptopa. Byłam bardzo ciekawa, jak to wszystko funkcjonuje, stąd nauka, czytanie i dowiadywanie się. A tutaj, na tym właśnie blogu, chciałabym się podzielić wiedzą, którą zgromadziłam przez ostatnie lata!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)